“A pessimist sees the difficulty in every opportunity; an optimist sees the opportunity in every difficulty.”
Winston Churchill
Znane powiedzenie Churchill’a
Zapewne każdy z nas miał kiedyś do czynienia w zespole z osobą, która wykazywała skłonność do wyszukiwania problemów niemal we wszystkim – w ćwiczeniach, projektach czy środowisku biznesowym. Prawdopodobnie wówczas zapaliło Ci się czerwone światło ostrzegawcze – albo wręcz stroboskop …
Wyobraź sobie, że zostajesz włączony do skomplikowanego i wymagającego projektu. Będziesz miał do czynienia z tematami, które są dla Ciebie nowe i z którymi nie radzisz sobie jeszcze – to może wywołać stres. Idealna sytuacja to ta, w której robisz tylko to, co kochasz, ale rzeczywistość często jest inna. Pamiętam moje frustracje, kiedy musiałem zrobić coś, czego nie chciałem, ale było mi to konieczne do nauczenia. Jak postępować w takiej sytuacji? Ja starałem się myśleć parę kroków do przodu i próbowałem ustalić, co mogę zyskać z tej sytuacji. Zastanawiałem się, czy są aspekty, które mogą okazać się przydatne w dziedzinie, w której chciałem się specjalizować. Wizualizowałem sobie wykorzystanie nowo nabytych umiejętności w przyszłości, czy to przyniesie mi dodatkową perspektywę i da przewagę nad konkurencją. Oczywiście, nie wymyśliłem tego wszystkiego sam – zawsze starałem się otaczać ludźmi, którzy mnie inspirują, i czerpać z nich wzorce.
Zmianę zaczynam od siebie
A co jeśli to Ty stajesz się wzorem do naśladowania dla innych, albo zarządzasz zespołem? Na jednym ze szkoleń z zakresu umiejętności miękkich w Big4 usłyszałem od pewnego Managera: “do not bring me problems, bring me solutions.”
To hasło pozwoliło mi na dostrzeżenie subtelnego zróżnicowania w podejściu osób na różnych etapach ich kariery oraz na różnych szczeblach organizacji i instytucji. Znowu doszedłem do wniosku, że ceni się ludzi pozytywnych i kreatywnych, tych otwartych na nowe idee i zdolnych do konstruktywnej krytyki. Jednak unikanie pesymistów i malkontentów nie powinno polegać na paleniu za sobą mostów – nie uważam, aby było to najlepsze rozwiązanie, bo nie wszyscy mają równe warunki na początku, a każdy zasługuje na szansę rozwinąć swoje skrzydła. Bywa, że proces ten zaczyna się dopiero po zetknięciu z Tobą, a ta sama osoba może za kilka lat funkcjonować na zupełnie innym poziomie. Znam wiele przypadków, kiedy osoba początkowo sceptyczna z czasem zaczęła zmieniać swoje nastawienie, zaczęła obserwować więcej i w końcu ruszyła do przodu. Kiedy zauważam w swoim zespole osobę, która nie jest zdolna do konstruktywnej krytyki, staram się przekazać jej klarowny feedback i dać dobry przykład. Albo ta osoba go przyjmie, albo nie. Jeśli podejście to nie przynosi efektów (po trzech próbach), to zdaję sobie sprawę, że mam do czynienia z kimś, kto jest uncoachable, wtedy z czystym sumieniem odpuszczam, ponieważ nie ma sensu ciągle marnować energii.
Ludzie > zarobki
Moje doświadczenie pracy w różnorodnych środowiskach i warunkach nauczyło mnie, że moja wydajność jest ściśle powiązana z motywacją. Motywacja ta wynika m.in. z ludzi, z którymi pracuję, możliwości naszego zespołu oraz naszego podejścia do rozwiązywania napotkanych wyzwań. Zauważyłem pewien trend: im więcej optymizmu, transparentnej komunikacji i konstruktywnej krytyki występuje, tym więcej pozytywnej energii i entuzjazmu przejawia się w naszych działaniach. Z kolei im więcej pozytywnej energii i entuzjazmu panuje w zespole, tym większą satysfakcję czerpię z mojej pracy. W takiej sytuacji aspekty takie jak zarobki schodzą na dalszy plan, a energia i dynamika zespołu stają się nadrzędne. Z tego powodu, uważam zespół i jego atmosferę za elementy o największym znaczeniu.