Jak zauważył Ronald Coase w swoich badaniach, przewidywanie przyszłych zdarzeń w kooperacji dwóch lub więcej stron jest niemożliwe, co z kolei uniemożliwia tworzenie kompletnych, doskonałych kontraktów. Niemniej jednak, można podjąć próbę zmniejszenia wszelkich zbadanych „negatywnych” efektów zewnętrznych za pomocą takich instrumentów jak nadzór korporacyjny, analiza umów czy analiza regulacji kodeksów handlowych. Co by jednak wynikło z osiągnięcia tak nieosiągalnego, idyllicznego stanu, jakim jest pełna przewidywalność wszystkich uczestników zaangażowanych w działalność przedsiębiorstwa oraz umiejętność tworzenia doskonałych kontraktów przez kadry zarządzające? Jakie wyzwanie to stworzyłoby dla Nadzoru Korporacyjnego?
Redukcja
Wydaje mi się, że obecnie istniejące organy mogłyby zostać zastąpione przez grupę, a nawet pojedynczą jednostkę, która nie musiałaby spełniać tak szerokiego zakresu zadań jak dotychczas. W nowej sytuacji, gdzie kontrakty są doskonałe, nie trzeba stosować wielu mechanizmów i instytucji definiujących wzajemne zależności, obowiązki, wymogi i relacje prawne pomiędzy uczestnikami danej instytucji lub przedsiębiorstwa. Mamy bowiem możliwość zawarcia kontraktu, który przewiduje i eliminuje wszelkie zamierzone i niezamierzone działania którejkolwiek ze stron, które mogłyby prowadzić do wzrostu kosztów transakcyjnych. W ten sposób eliminujemy kolejne zadanie Nadzoru Korporacyjnego, które do tej pory skupiało się na ochronie szeroko rozumianych udziałowców. Asymetria informacji występuje rzadko, a zatem ryzyko związane z ewentualnym brakiem potrzeby egzekwowania Nadzoru w odniesieniu do powyższych obszarów jest minimalne. Czy to oznacza, że rola Nadzoru Korporacyjnego zanikłaby?
Nowe kierunki działań
Wydaje mi się, że w nowych okolicznościach, organ Nadzoru Korporacyjnego mógłby skupić się na rozwijaniu modelu społecznościowego w przedsiębiorstwie, maksymalizacji zwrotu z inwestycji oraz optymalizacji wydajności kadry zarządzającej. To właśnie na tych obszarach skoncentrowałbym jego działania. Nowe „środowisko”, które opisałem powyżej, pozwala nam skoncentrować się na Teorii Zasobowej oraz Teorii Stewarda, które do tej pory mogły być marginalizowane lub uważane za mniej istotne. Proces decyzyjny i efektywne delegowanie władzy mogą osiągnąć wysoki poziom efektywności w tych warunkach, a sam Nadzór mógłby osiągnąć poziom umożliwiający optymalne monitorowanie pracy zarządu (C-level) i całego przedsiębiorstwa. Tak więc, organ ten pozostanie, ale jego zakres obowiązków może się całkowicie zmienić.
Nawet jeśli kontrakty byłyby doskonałe, istnieją inne aspekty zarządzania korporacyjnego, które wymagają uwagi i nadzoru. Przemyślenia dotyczące potencjalnej ewolucji roli Nadzoru Korporacyjnego stanowią istotny wkład do dyskusji na temat przyszłości zarządzania korporacyjnego, jego zrozumienia i kształtowania.